Niech się stanie człowiek!

Skąd się biorą dzieci? Oczywiście z miłości! Nie z każdej, rzecz jasna. Miłość owocująca nowym człowiekiem zdarza się raz na … 28 dni!

 

Wszystko zaczyna się ab ovo czyli od jajka. Zapłodnionego jajka. Właśnie co 28 dni w procesie zwanym owulacją (pęknięcie pęcherzyka i uwolnienie jaja) komórka jajowa poprzez jajowody dostaje się do macicy. W zaułkach jajowodu może nastąpić zapłodnienie, czyli spotkanie z najszybszym, najsilniejszym i w ogóle „naj” plemnikiem. Wiele z walecznych plemników umrze, zgubi drogę, zostanie zablokowanych, zasłabnie. To niewiarygodne, ale z wielu milionów plemników tylko jeden, wybrany osiągnie swój cel! Taką zapłodnioną komórkę naukowcy nazywają zygotą, mamy z niecierpliwością oczekujące potomka: dzieckiem, maleństwem, fasolką. Zygota zawiera materiał genetyczny mamy i taty: sprawiedliwie od każdego z rodziców po 23 chromosomy. Pakiet 46 chromosomów będzie teraz dzielić się i dzielić w procesie zwanym samoreplikacją zygoty.

Około 6 dni od zapłodnienia zygota zagnieżdża się w ścianie macicy – trwa to około tygodnia.

To niewiarygodne, ale z połączenia dwóch mikroskopijnych rozmiarów komórek powstaje zygota, która zawiera wszystkie, absolutnie wszystkie, informacje dotyczące rodzącego się życia. Mikroskopijne, bo jajko to zaledwie 15 setnych milimetra. To i tak gigant przy plemniku, którego rozmiar jest pięciokrotnie mniejszy i wynosi tylko 3 setne milimetra. W tej ociupince zapisane jest wszystko: budowa ciała, kolor oczu, to czy będziemy oazą spokoju, czy wybuchowym cholerykiem, czy będziemy chorowici czy zdrowi W chwili zapłodnienia każda najdrobniejsza cecha człowieka zostaje precyzyjnie określona. Od pierwszego podziału zapłodnionej komórki jajowej do końca życia człowieka ta sama informacja będzie przekazywana komórkom potomnym.

Od zarodka do płodu

Rozwój zarodkowy człowieka nosi nazwę embriogenezy i zaczyna się w chwili zagnieżdżenia zapłodnionego jajka w ścianie macicy do momentu powstania płodu, czyli do 8 tygodnia ciąży. Składa się on z szeregu procesów::

• zapłodnienia,
• bruzdkowania – to wielokrotny podział zygoty na komórki, czyli blastomery. Kiedy blastomerów będzie 16, zygota przyjmie stadium moruli ( nazwa od podobieństwa do smacznego owocu morwy). Z następnych podzielonych komórek stworzy się blastocysta, czyli pęcherzyk zarodkowy. Tym samym zygota przejdzie w kolejną fazę rozwoju, czyli blastulę. I właśnie na tym etapie zygota zagnieżdża się w ścianie macicy,
• gastrulacją – w jej wyniku powstanie z kolei gastrula złożona z listków zarodkowych: ektodermy, mezodermy i endodermy. Z tych listków powstaną potem narządy wewnętrzne, zewnętrzne i błony płodowe,
• organogenzy – czyli powstawania najważniejszych narządów.

Mam już serce!

Poprzedni akapit brzmiał nieciekawie? Blastomery, gastrule i mezodermy nie wzbudzają emocji? Przełóżmy zatem język naukowy na bliższe nam sprawy. W okresie zarodkowym zatem rozwijający się człowiek będzie miał:
• zawiązki kończyn, nerek, tchawicy i płuc, wątroby i trzustki, oczu i uszu,
• serce, które rozpocznie swoją ciężką pracę,
• zawiązki mózgu,
• 4 mm długości,
• łożysko omoczniowe, które połączy się z zarodkiem za pomocą pępowiny, a w niej wystąpią dwie tętnice i jedna żyła,
• w tętnicach popłynie krew „żylna”, a w żyle „tętnicza”,
• w 5 tygodniu pojawiają się zarysy twarzy, płuca, tkanka chrzęstna i mięśniowa,
• w 7 lub 8 tygodniu pojawiają się pierwsze ruchy oddechowe
• większość narządów ma właściwe położenie w organizmie.

Tak wyposażony zarodek przechodzi w fazę płodu, ale to już zupełnie inna historia…