Dziewczynka czy chłopiec?

Istnieje kilka pomysłów na zaplanowanie płci potomka. Ich skuteczność jest jednak daleka od ideału. Przedstawiamy Wam kilka najpopularniejszych sposobów programowania płci.

 

Sposób nr 1, czyli metoda owulacyjna.

W amerykański laboratorium, ginekolog dr Landrum B. Shettles odkrył, że plemniki „męskie” i plemniki „żeńskie” wykazują spore różnice. Męskie są szybsze, ale mniejsze, słabsze i krócej żyją. Żeńskie natomiast są powolne, ale większe, odporniejsze i długo żyją.

Dlatego odkrywczy ginekolog zaproponował parom pragnącym mieć wpływ na płeć potomka stosunek seksualny w dokładnie określonym momencie cyklu owulacyjnego.

Jak to zrobić?

W czasie cyklu owulacyjnego jednorazowo uwalniana jest komórka jajowa. Na spotkanie z plemnikiem ma tylko 24 godziny.

Jeśli pragniecie chłopca: kochajcie się kilka godzin przed lub kilka godzin po owulacji. Szybkie i zwinne plemniki męskie w morderczym maratonie będą pierwsze na mecie. Jeśli Waszym marzeniem jest dziewczynka: musicie kochać się około 1 lub 2 dni przed owulacją. W tym czasie męskie plemniki wyginą i pozostaną silniejsze – żeńskie.

Podstawą tej metody jest umiejętność określania kiedy jest ten moment – czyli owulacja. Masz dwie możliwości. Pierwsza, łatwiejsza – kupujesz w aptece test owulacyjny i stosujesz wedle instrukcji. Druga, żmudniejsza – obserwujesz śluz, który w czasie owulacji jest gęsty i przezroczysty, a także mierzysz każdego dnia temperaturę – w czasie owulacji jest o 3 lub 4 kreski podwyższona od standardowej. Druga metoda wymaga dobrego poznania swojego organizmu i dłuższej obserwacji.

Sposób nr 2, czyli metoda dietetyczna.

Poczęcie dziecka wymarzonej płci, wedle tej metody, powinno rozpocząć się w … kuchni. Nie chodzi jednak o miłosne igraszki na stole (choć to też polecamy!), ale o odpowiednio dobrany jadłospis. Zwolenniczki córek powinny w ciąży jeść produkty bogate w magnez i wapń, czyli mleko i jego przetwory (ale bez słonych serów np. typu feta), jajka, ryż, kasze, figi, migdały, orzechy (tylko nie solone), marchewkę, fasolę, cebulę, paprykę, czekoladę, miód, wodę o niskiej zawartości sodu. Zasada generalna brzmi: jeśli chcesz mieć dziewczynkę, postaw na słodkie!

Zwolenniczki chłopców powinny dla odmiany polubić lekko słonawy smak i zaopatrzyć lodówkę w produkty zawierające potas i sód. Jedz zatem: mięso, solone wędliny, ryby, ryż, makaron, białe pieczywo, sucharki, pomidory i ziemniaki, banany, daktyle, pestki słonecznika, oleje, margarynę.

Dietę taką powinnaś rozpocząć co najmniej pół roku przed planowanym poczęciem.

Sposób nr 3, czyli metoda Selnas

Ta metoda natomiast związana jest z … elektrycznością. Francuski naukowiec dr Patrick Schoun odkrył, że plemniki „męskie” mają dodatni ładunek elektryczny, a „żeńskie” – ujemny. Dużo ciekawsze jest jajo, bo jego potencjał elektryczny jest zmienny: przez 60-70 dni ujemny, 60-70 dni dodatni, przez resztę roku jajeczko w ogóle nie posiada ładunku elektrycznego.

Na podstawie tych odkryć opracowano metodę polegającą na polaryzacji: kiedy jajko jest naładowane ujemnie przyciąga „męskie” plemniki, kiedy dodatnio – „żeńskie”. Jest to metoda żmudna i do zastosowania tylko pod okiem specjalisty, który opracuje dla ciebie indywidualny kalendarz cyklu polaryzacji. Jest to podobno dosyć skuteczna metoda – jej efektywność to prawie 90%.

Decyzja, którą metodę wybrać, należy do ciebie. A może warto zrezygnować z próby kontrolowania wszystkich obszarów swojego życia i pozostawić sprawy swojemu torowi. Daj losowi zgotować sobie niespodziankę!