W górę piersi!

Pora spojrzeć prawdzie w oczy: przez pewien czas nie poszalejesz z seksowną bielizną, no przynajmniej ze stanikami – bo w kwestii innych części garderoby możesz popuścić wodze fantazji. Teraz liczyć się dla ciebie będą: wygoda i higiena. Aby pomóc ci dobrać świetny stanik, prezentujemy siedem przykazań karmiącej mamy:

Po pierwsze – nie spiesz się. Nie kupuj stanika zbyt wcześnie – idealny moment to początek 9 miesiąca. Jeśli zdecydujesz się na zakup wcześniej, we właściwym momencie stanik może się okazać już za mały.

Po drugie – producenci nie do końca dowierzają chyba matczynemu poczuciu higieny i potrzebie czystości, ponieważ produkują bieliznę dla mam karmiących wyłącznie w kolorze białym. Żadnych czerwieni czy modnych fioletów i seksownych czerni! Wyłącznie biel, na której widać każdą plamkę. Drodzy producenci – to błąd! Młoda mama jest tak przerażona drobnoustrojami, że wydezynfekowałaby najchętniej nie tylko stanik, ale całe otoczenie z rodziną włącznie! Fajnie zatem byłoby móc wybierać z większej palety barw.

Po trzecie – idealny stanik do karmienia jest wykonany z mięciutkiej, elastycznej i „oddychającej” tkaniny. Uwaga, ważne – biust w tym czasie podlega znacznemu obciążeniu grawitacyjnemu. Zwisający biust jest nie tylko nieestetyczny, to również problem medyczny – grozi zatorami! Stanik do karmienia charakteryzuje się też bardzo szerokimi ramiączkami i dodatkowymi wzmocnieniami. W tym bowiem czasie twoje piersi będą znacznie cięższe niż zazwyczaj. Zatem dobrze „trzymający” stanik zapobiegnie ich deformacji.

Po czwarte – biustonosz do karmienia będzie zaopatrzony w otwierane „klapki”, tak abyś wygodnie mogła karmić maleństwo. Zwróć uwagę, żeby zapięcie „klapek” było wygodne – powinno dawać się zapinać i rozpinać jedną ręką.

Po piąte – dobrze dopasowany stanik powinien być zarazem elastyczny (w okolicach samych piersi), jak i dobrze podtrzymujący biust. W tym szczególnym okresie zmienia on swoja objętość kilka razy w ciągu dnia, dlatego najlepiej zaopatrz się w kilka egzemplarzy różnej wielkości! Miseczka nie powinna ani piersi opinać czy ściskać, ale też zwisać. Miejsce, w którym miseczki łączą się ze sobą powinno przylegać do mostka – jeśli tak nie jest, to miseczki są zbyt płytkie i musisz spróbować przymierzyć większy rozmiar.

Po szóste – oswój fiszbiny. To trudne, bo większość producentów zrezygnowała z tego rodzaju wzmocnienia stanika dla mamy karmiącej. Warto jednak takiego poszukać, bo po pierwsze pełne piersi wyglądają w nim o niebo lepiej, po drugie znacznie lepiej podtrzymuje ciężki biust. Zwróć uwagę, aby fiszbiny nie wpijały się w biust, ani go nie uciskały, ponieważ może to grozić zatorami!

Po siódme – dobra przymiarka podstawą sukcesu! Podczas mierzenia biustonosza użyj najluźniejszego zapięcia i pochyl się równolegle do podłoża. Dobrze umieść biust w miseczkach. Teraz możesz się wyprostować z uniesionymi do góry rękoma. Jeśli w efekcie tej gimnastyki stanik leży dobrze – bierz go. Jeśli jednak po bokach utworzą się znienawidzone buły musisz sięgnąć po większą miseczkę.