Komu powierzyć opiekę nad dzieckiem?

To jeden z najtrudniejszych dylematów młodej mamy: kiedy wrócić do pracy i komu powierzyć opiekę nad dzieckiem. Odpowiedź na nie jest tylko jedna: to zależy! Podpowiemy, kiedy to może być TEN moment i jak wybrać właściwą osobę, której „zdeponujemy: swój największy skarb.

Przeanalizujmy pierwszą część pytania: kiedy jest najlepszy czas na powrót do pracy? To zależy od wielu czynników: dojrzałości maleństwa do kilkugodzinnego rozstania z mamą, od waszej sytuacji finansowej i od…ciebie! Załóżmy, że pierwsze dwa czynniki są na plus: dziecko spokojnie da się zostawić z „nie-mamą”, a twoja sytuacja finansowa pozwala na pozostanie w domu, budżet to uniesie (czyli sytuacja idealna!). Wówczas poobserwuj siebie, przeprowadź z samą sobą szczerą i wnikliwą rozmowę. Czy opieka nad dzieckiem sprawia ci frajdę, czy może powoli zaczynasz traktować to jako ponury obowiązek? Czy tęsknisz za dynamicznością pracy czy jednak cenisz sobie spokój domowego zakątka? Każdy dzień w domu niesie nowe wyzwania, nowe umiejętności malucha, czy odbierasz to jako niepokojącą nudę? Jeśli skłaniasz się raczej w kierunku nudy i ponurego obowiązku – wracaj do pracy. Szczęśliwa spełniona mama – to szczęśliwe dziecko! Uśmiechnięta mama przez kilka godzin dziennie to więcej niż niezbyt zadowolona przez całą dobę.

Uff, decyzję masz już za sobą. Wracasz do pracy. teraz pozostaje wybór sposobu opieki nad maleństwem. Zwykle dostępne możliwości są trzy: babcia, niania, żłobek. Którą z nich wybrać.

Stawiam na babcię!

To rozwiązanie, które przychodzi nam na myśl naturalnie i odruchowo. Plusy takiego rozwiązania dostrzegamy natychmiast: babcia to osoba znana, zaufana, doskonale zna wnuka czy wnuczkę, zwyczaje i przyzwyczajenia. Nie trzeba babci szukać ani prosić o referencje – wszak my same czy nasz partner jesteśmy chodzącą referencją. Babcia kocha, przytuli, rozpieści. Babcia ma więcej cierpliwości niż rodzice do wymyślnych potraw i zabaw.

Jednak i ta, z pozoru wymarzona sytuacja ma swoje minusy. Babcia pomagając, może nie przyjmować naszych sugestii co do sposobu wychowania maluszka. Może stać na stanowisku: pomagam, to mam prawo decydować. Zdarza się babciom podtykać wnukowi, wbrew woli rodziców, słodycze, a wnukowi-wegetarianinowi, kiełbasę! Babci trudniej jest zwrócić uwagę (obrazi się: tak się staram, a oni i tego nie doceniają!), powiedzieć, że robi coś z czego nie jesteśmy zadowolone. Babcia, z racji wieku, może mieć mniej energii na szaleństwa, może mieć trudności z dotrzymaniem kroku energicznemu dwulatkowi.

Superniania potrzebna od zaraz!

Jeśli nie masz na podorędziu babci lub nie chcesz zdecydować się na takie rozwiązanie poszukaj dobrej niani. Łatwo powiedzieć – trudniej zrobić! Przede wszystkim zrób rozeznanie wśród znajomych. Być może właśnie koleżanka posyła trzylatka do przedszkola i jej sprawdzona, świetna niania właśnie jest wolna? Możesz skorzystać ze specjalistycznych firm pośredniczących w poszukiwaniu niań. Zaletą takich miejsc jest selekcja kandydatek, bardzo częste jest ich „sprawdzanie” pod względem predyspozycji psychologicznych. Rejestracja w takim biurze wymaga również posiadania referencji. Dodatkowym plusem jest możliwość postawienia specyficznych warunków: prawa jazdy, umiejętności jazdy konnej, nurkowania czy znajomości języka fińskiego. Dobra agencja i taką kandydatkę dla nas znajdzie! Minusem niań znalezionych przez agencję jest na ogół wymaganie dość dużego wynagrodzenia i oczywiście konieczność opłaty prowizji agencji.

Możesz również zdecydować się na ogłoszenie. Zamiast suchego komunikatu „szukam niani” spróbuj pokusić się o krótki opis oczekiwań, temperamentu pociechy czy waszych zwyczajów. O np. tak „Trzyosobowa rodzina kochająca góry poszukuje sympatycznej niani do codziennych zabaw”. Być może trafi ci się emerytowana taterniczka, która z pasją będzie opowiadać potomkowi o wyprawie na K2. To może być strzał w dziesiątkę!

Dobrze przygotuj się do rozmowy z nianią. Dokładnie określ jakie masz wobec niej oczekiwania ( tylko opieka nad dzieckiem czy też sprzątanie lub gotowanie). Poproś o referencję. Zapisz sobie pytania do niani. Nie bój się pytać o sprawy trudne – w końcu powierzasz niani swój największy skarb! Czasem odpowiedź na niewinne pytanie wiele powie o opiekunce! Marysia (mama 9 letniej obecnie Ewy i 6 letniej Poli) wspomina: Na pytanie „Czy Pani pali? Uzyskałam następującą odpowiedź: „A co Pani przeszkadza, że sobie przy dziecku zapalę?! Skreśliłam ją od razu.

Zwróć uwagę na wiek niani: idealna będzie w średnim wieku. Doświadczona, ale jeszcze tryskająca siłą i energią! Dobra niania powinna mieć również doświadczenie w pracy z maluchami: z racji wykształcenia, opieki nad innymi dziećmi, posiadania własnych. Przypatruj się również jak mówi do dziecka, czy słucha, czy jest uważna.

Nianię zatrudnij wcześniej, tak żeby opiekunka i dziecko mieli okazję lepiej się poznać. Umów się z nianią, że rozpocznie opiekę nad dzieckiem np. 2 tygodnie przed twoim powrotem do pracy. Początkowo bądź w domu, później wychodź na spacer, do przyjaciółki, na zakupy, stopniowo zwiększając czas pobytu poza domem. Po tym czasie maluch będzie gotowy zostać z nianią, a ty będziesz miała w pracy spokojną głowę i unikniesz rozdzierających scen rozstania.

I jeszcze jedna rada. Nie lekceważ intuicji. Magda (mama 8- letniej Agaty i 5- letniej Zuzi): Miałam już umówioną nianię. Wybraną. W miarę podobała się mi, mężowi i dziecku. Czekałam na ostatnią panią z którą byłam umówiona, zastanawiałam się nawet czy spotkania nie odwołać. Zawieruszył mi się numer tej pani, dlatego nie udało mi się spotkania uniknąć. Miało być pro forma. Ale w drzwiach stanęła ONA. To niesamowite, ale od pierwszej chwili czułam, że będzie niania mojej córki. Nie pomyliłam się – była najcudowniejszą nianią moich dwóch córek. Dobra, ciepła cierpliwa. Jej rodzice byli trzecią parą dziadków dla moich córek.

Czas do żłobka!

Nie masz do dyspozycji babci, a zasoby finansowe nie pozwalają na zatrudnienie niani? Zdecyduj się na żłobek. Odrzuć mity i stereotypy, że jest to pozbawiona uczuć placówka, w której dzieci o ustalonej porze sadzane są na nocniczki. Dziś większość żłobków to miejsca dla dzieci przyjazne, grupy są niewielkie a nad zdrowiem i bezpieczeństwem dzieci czuwają wychowawcy, lekarz, pielęgniarka, nierzadko psycholog. Dziecko może również poznać smak zabawy z rówieśnikami.

Minusem żłobka może być częste chorowanie malucha. Dobrze mieć wówczas rozwiązanie „na zakładkę” – opieką w sytuacjach awaryjnych może się zająć sąsiadka, ciocia czy przyjaciółka.
Przed wyborem żłobka, odwiedź ich kilka, porozmawiaj z personelem, obejrzyj otoczenie. zastanów się czy dojazd jest wygodny.

Pamiętaj – jakąkolwiek decyzję podejmiesz (niania, babcia czy żłobek) z rozwagą, niespiesznie – będzie dobra! Nie zadręczaj się, że mogłaś wybrać inaczej lub, że jesteś złą matką. Jesteś świetną mamą, bo chcesz dla swego dziecka jak najlepiej!