Jak ryba w wodzie

Poród za tobą. Pierwsze ekscytujące chwile z maluchem minęły – znacie się już dość dobrze i każdy dzień wydaje ci się monotonny? Myślisz, że każda forma aktywności przez najbliższe lata jest dla ciebie niedostępna? Brak ci kontaktów z nowymi ludźmi? Jest na to rada – idź na basen. Oczywiście z maluchem!

Dobry basen to podstawa

Zanim zdecydujesz się zabrać malucha na basen lub zapisać na zajęcia z pływania dla niemowląt, odwiedź pływalnie sama. Dziecko ma słabszy niż dorosły układ odpornościowy, dlatego kwestia higieny pływalni jest ważna. Wybierając waszą pływalnię idealną postaw na taką, w której woda jest ozonowana, nie chlorowana! Ozon nie podrażnia skóry, oczu i dróg oddechowych niemowlaka, tak jak chlor. Mimo, że (na pewno!) nie lubisz czepków, a swój wygląd w nim przyrównujesz do zafoliowanego ziemniaka (do wyboru: plemnika, fasoli etc.) wybierz basen gdzie są one bezwzględnie wymagane. Sprawdź czy umycie się przed wejściem na basen jest wymagane i egzekwowane. Ideałem jest (dostępna na niewielu niestety basenach) specjalne przejście ze środkiem odkażającym. Pamiętaj też, że masz prawo zażądać wglądu do badań sanitarno – epidemiologicznych, które każdy basen musi okresowo przeprowadzać.

Woda w basenie musi być cieplutka, najlepiej, żeby jej temperatura oscylowała koło 30 stopni Celsjusza. Światło na basenie powinno mieć ciepłą barwę. Dokładnie obejrzyj szatnie, sprawdź czy są przestronne, czy nie zostały zaprojektowane w miejscu narażonym na przeciągi, czy podłoga została wykonana z materiałów antypoślizgowych. To ważne w sytuacji, kiedy Twoja pociecha już biega – unikniesz kontuzji i stłuczeń. Szatnia powinna być także wyposażona w kilka wygodnych przewijaków.

Wejdź pod prysznic – sprawdź czy woda w nim jest dostatecznie ciepła, czy wszystkie działają, a ich ilość zapewnia sprawne spłukiwanie się, a nie irytującą kolejkę do mycia.

Przyjrzyj się prowadzonym zajęciom – jak instruktorzy radzą sobie z maluchami, które boją się wody lub płaczą. Zwróć uwagę czy atmosfera zajęć ci odpowiada.

Co daje basen?

Jeśli wybrałaś już basen idealny, uporałaś się z wizją alergii, grzybów i bakterii (pamiętaj – przesadna sterylność też nie jest zdrowa. Istnieją nawet teorie wedle, których przyczyną alergii jest nasza nadmierna chęć sterylności), przed Tobą same plusy z basenu. Oto one – plusy basenu:

• wyrównuje nadmierne lub zbyt małe napięcie mięśniowe,
• zapobiega kolkom, dzięki rozluźniającym właściwościom wody,
• uspokaja i rozluźnia nadpobudliwe maluchy,
• stymulacja rozwój mięśni, stawów i kości dziecka,
• poprawa koordynacji ruchowej,
• zwiększa wydolność płuc,
• dla mamy – szybszy powrót do formy, ładnej figury i nowe, fajne znajomości!

Kiedy zacząć?

Dziecko przez około pół roku po porodzie zachowuje odruch wstrzymania powietrza pod wodą, najlepiej więc jeśli naukę pływania rozpoczniesz w tym czasie. Jednak – jak zalecają pediatrzy – najlepiej nie wcześniej niż po ukończeniu przez malucha 2 miesiąca życia. Ważne żebyś i ty – po zakończeniu okresu połogu – była w dobrej formie.

Naukę pływania odłóż na później jeśli maluszek cierpi na: alergie skórne, nieprawidłowości w działaniu układu moczowego, nawracające zapalenia uszu. Oczywiście na zajęciach maluch musi być zdrowy – żadnego przeziębienia, podwyższonej temperatury, choroby zakaźnej. Najrozsądniej będzie, jeśli przed rozpoczęciem zajęć, pomysł ten skonsultujesz z pediatrą.

Co zabrać ze sobą?

Dla malucha, który potrzebuje pieluchy kup specjalne pieluszki basenowe – nieprzemakalne i dobrze trzymające się na pupie. Weź także swoje mydło – to dostępne w basenowych dozownikach jest nieodpowiednie dla delikatnej skóry malca. Zapakuj duży cieplutki ręcznik, tak aby maluch po kąpieli mógł się cały w niego zawinąć. Miej przy sobie ampułkę soli fizjologicznej i zaaplikuj po basenie do obu oczek – unikniesz nieprzyjemnych podrażnień. Zawsze po pływaniu nasmaruj malucha oliwką, aby uniknąć wysuszenia skóry!

Dobrej zabawy!